wtorek, 5 lutego 2013

Ermellino

Naśladuj przodków, szczególnie tych wielkich.


Jak Demostenes stań na szczycie góry i z ustami pełnymi frazesów dotyczących dobrego życia w cnocie wynikającej z poznania wykrzykuj swoje wiersze drzewom nierozumiejącym żadnego z twoich słów.

Jak Diogenes w jasny dzień wyszedłszy z beczki szukaj uczciwych ludzi, wciąż
wierząc w to, że istnieją. Potem odwróć się i uciekaj, kiedy praworządni postanowią wygnać Cię z miasta, jak twojego ojca i dziadka. 

Jak desperat oddychaj i tłocz powietrze, zmuszaj każdą swoją tkankę do pracy nad siły dla jednego silnego organizmu, jakim masz być. Działaj, by współtworzyć społeczeństwo, pisz ładne wiersze i opowiadania, wymyślaj historie, najlepiej dla dzieci, jaki rozsądny człowiek zajmuje się poważnie literaturą?

Czym przepraszam?

Szaleniec, który uznał, że posiadł duszę, oraz niejedną boską czcionkę łaszącą się mu u kolan. Jak łasica ślepa na jedno oko (ze starości) zwana później gronostajem. Nie wszystkie słowa muszą nazywać rzeczy lub zjawiska im towarzyszące prawdziwie. 
Ważne, by było ładnie. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz