- Lalka, pokaż no się.
Lalka. Umalowana, ubrana, uśmiechnięta Jak niegdyś manifest M3, dziś - U3. Manifest kobiecości. Można być szorstkim? Mężczyźni... Być miłą, piękną, zwiewną.
Femme fatale w podomce, z mopem. W fartuszku zmywająca naczynia. Nie ukrywam, wizja niesłychanie pociągająca. Za sznurki.
Każda lalka może odciąć je z krzyża, do którego są uwiązane. Ale wtedy, pozostawiona sama sobie gubi się. Zwykłe, omówione niejednokrotnie już. Dlatego nie wszyscy sięgają po nożyczki. Taak. Po co? skoro wygonie tak żyć, będąc uzależnionym. Inspiracja, czy plagiat?
UZALEŻNIENIE = NATURA, z jednej z warszawskich ścian.
Dekonstrukcja służy reinterpretacji.
Ale można obalać mity i prawdy utrwalone przez kurz jedynie po to, aby burzyć. Wprowadzać niepokój, niepoprawność. Bunt sam w sobie jest wartością, nie musi być poparty czymkolwiek głębszym. Służy reinterpretacji? Dezintegracji, deformacji. Destabilizacji.
Niszczenie formą twórczą?
Wandale reinterpretują przestrzeń publiczną zatem. Ale to prawda. Absurd, rozkładający stwierdzenia na części konstruuje z nich nowe, w porządku częstokroć czysto przypadkowym, co pozwala spojrzeć w innego punktu widzenia na to, co zwykłe i utrwalone.
A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ty siedzieć chcesz wyżej więc z góry oceniasz.
Perspektywa. O niej zaś pisał P.
Mówiłam, że nie utrzymuję kontaktów.
Oczywiście napisać można więcej, tylko po co? Można lepiej, na pewno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz