To dobry moment żeby milczeć i żeby o tym mówić. Zgubiłam się, znowu - autobus zmienił trasę, zmieniło się światło i wieje wiatr inaczej. Na macanego umiałam tylko dojść do drzwi, wysiąść. Zimny chodnik, chyba jest ciemno, nic nie widzę. Słyszę tylko przewalający się po kablach prąd, silniki pracujące za jego sprawą i całą muzykę produkowaną mechanicznie przez tynk osypujący się ze ścian prlowskich domów.
Przez membrany głośników wtapia się ukojenie w głowę, zatapia zmysły w wosku ogrzewanym kolejnymi impulsami. Skorupka na rzeczywistości, nie dotykaj, popsujesz. To kompozycja skończona, idealna, ja się stąd nigdzie nie ruszam. Zamiast znajdować świat, który został poza mną zbuduję swój wkoło siebie.
http://www.youtube.com/watch?v=plWse6TID5Y
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz