czwartek, 1 sierpnia 2013

.

rozmowa to dwa głosy, które współgrają żeby brzmieć. mój nie stroi, defekt fabryczny - nieprzystawanie. nie wiem jak się robi rzeczy, jak mówić do ludzi, do osób.obecność zaczadza zmysły, okadza je tak, że jeszcze czas pewien po rozmowie pobrzmiewa w myślach 
zapach wszystkich zgrabnych replik, składnych oświadczeń i zdań pewnych i adekwatnych

węch to najsłabszy zmysł, nadal nie wiem, o co chodzi

jak się konstruuje wypowiedź ustną a vista?

drgają jeszcze długo niewyciszone struny w częstotliwościach: to było niepotrzebne i weź lepiej nic nie mów

nie powiem już nic, chodźmy tańczyć, rozumiesz?







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz